Magnificencjo! Szanowne Panie!
Szanowni Panowie!
Na wstępie pragnę wyrazić
wielkie zadowolenie i osobistą satysfakcję, że dzisiejsza Konferencja
odbywa się pod honorowym patronatem Europejskiej Unii Wspólnot
Polonijnych.
Szanowny Panie Rektorze proszę
przyjąć serdeczne podziękowanie od organizacji członkowskich jak również
moje za powierzenie nam tej zaszczytnej roli.
Podziękowanie składam również
Panu Leszkowi Wątróbskiemu i całemu zespołowi organizacyjnemu.
Tematem dzisiejszej
konferencji jest: Ku Europie. Zadania polskiej diaspory.
Pragnę nadmienić, że myśl o
zintegrowanej Europie nie była nam obca już 10 lat temu,kiedy to w
Londynie przedstawiciele organizacji polonijnych Europy Zachodniej
powoływali do życia Europejską Radę Wspólnot Polonijnych. Już wtedy jednym
z głównych priorytetów było obok europejskiej integracji polonijnej,
promowanie spraw polskich na terenie UE i motywowanie polskiej racji stanu
w integrowaniu się z demokratycznym Zachodem.
Wprawdzie ERWP przeszła wiele
przeobrażeń - znieniła nazwę z ERWP na Europejską Unię Wspólnot
Polonijnych, Regulamin zastąpiono Statutem, rozszerzyła działalność na
Europę Wschodnią i Południowo-Wschodnią włączając nowe organizacje polskie
i polonijne (obecnie 35 organizacji), to jednak działania na rzecz
przystąpienia Polski do Unii Europejskiej nie zostały zmienione.
Nasze cele określa Statut
ktory mówi, że "Celem EUWP jest: uzyskanie przez Polskę należnego jej
miejsca w zjednoczonej Europie ... promowanie spraw polskich w krajach
Europy i w zintegrowanych strukturach europejskich ..., wspieranie i
popularyzowanie idei jedności europejskiej opartej na zasadach wzajemnych
korzyści oraz równości państw i narodów".
Nie powinno więc nikogo
dziwić, że przy tak jasno określonych celach EUWP w zdecydowanej
większości przyjęła stanowisko popierające przystąpienie Polski do UE.
Dziś nie poraz pierwszy staje
przed nami pytanie - jak w nowej rzeczywistości przebywając poza krajem
mamy sprostać nowym wyzwaniom.
Dobro Polski, jej pomyślny
rozwój leży na sercu wszystkich Polaków żyjących z dala od Ojczyzny.
W stosunku do lat minionych
bardzo wiele się zmieniło. Wychodźstwo jest inne. Nie ma już emigracji
niepodległościowej, jest jak przed wojną Polonia. W Europie istnieje
licząca dziesiątki tysięcy emigracja ekonomiczna w dużym procencie narazie
niestety nielegalna, która częściowo włącza się w różne formy życia
społecznego i religijnego.
Należymy do NATO, a za parę
miesięcy będziemy członkami Unii Europejskiej.
Zanikające granice przestaną
całkiem istnieć dla nas w ramach Unii w chwili przystąpienia przez Polskę
do Grupy Schengen.
Na zewnątrz świat zmienia się
radykalnie. Globalizacja stała się rzeczywistością, internet przenika do
najbardziej odległych zakątków kuli ziemskiej.Postęp techniczny jest tak
oszałamiający, że trudno dotrzymać kroku.
Wniosek jaki stąd płynie
narzuca się sam. Nowe czasy wymagają nowych form działania.
Wobec zmiennej sytuacji
powinniśmy przeoriętować nasze zadania tak w stosunku do Polski jak i
własnego środowiska. Wymaga to z naszej strony poważnej refleksji.
W naszym środowisku ważnym
zadaniem jest właściwe umotowywanie młodego pokolenia. W nowej
rzeczywistości należy nieco przesunąć akcent naszej argumentacji w
stosunku do młodzieży. Nacisk na historyczne pojęcia emocjonalne można
zmniejszyć, choć nigdy nie wolno o nich zapomnieć. Wiadomo przecie, że kto
nie zna swej historii będzie powtarzał jej błędy.
Musimy jednak zwrócić uwagę na
to, że dla młodzieży dużo bardziej zrozumiałe są argumenty
odzwierciadlające nowoczesność w dobrym tego słowa znaczeniu.
A więc takie koncepcje jak
zasoby intelektualne, przedsiębiorczość, sprawność,dojrzałość
demokratyczna, prawa człowieka. Młodzież chce patrzeć w przyszłość.
Jest to wielki kapitał ludzki
i wielka szansa do wykorzystania dla dobra środowisk polonijnych, ale
również i dla Polski.
A jaka jest rola organizacji
polonijnych w stosunku do Polski w nowych realiach?
Mamy już poza sobą bardzo
ważne roztrzygnięcia dla naszej Ojczyzny. Dzień 16 kwietnia 2003r, w
którym to przedstawiciele 25 państw podpisały Traktat o poszerzenie
wspólnoty europejskiej o dalsze 10 państw członkowskich wśród nich Polski
przejdzie do historii naszego kraju i Europy.
Dzięki wielostronnym
działaniom i przy ogromnym wsparciu Polonii i Polaków, których los często
wbrew ich własnej woli rozrzucił po świecie - unijne referendum wypadło w
kraju zdecydowanie na korzyść zwolenników akcesji z UE.
Te wymienione sukcesy są
również w pewnej mierze i naszym dziełem.
Polonia, szczególnie
europejska od samego początku negocjacji Polski z UE była mocno
zaangażowana w promocję naszego kraju w krajach unijnych.
Zdajemy sobie sprawę, że głos
nasz nie miał znaczenia decydującego na arenie polityki europejskiej,ale
docierał do wielu polityków, parlamentarzystów, instytucji oraz prostych
ludzi w krajach naszego zamieszkania.
Powołane zostały specjalne
organizacje i komitety. Organizowano Dni i Tygodnie Polskie, a w
niektórych krajach Rok Polski, których celem było przybliżenie polskiej
kultury i tradycji.
10 maja br. z inicjatywy EUWP
pod patronatem Marszałków Sejmu i Senatu RP odbyła się Konferencja w
Warszawie. Wzieli w niej udział przedstawiciele władz RP oraz
przedstawiciele polskich organizacji i środowisk polonijnych z krajów Unii
Europejskiej.
Zgromadziła ona bardzo
reprezentatywną grupę - z Prezydentem Ryszardem Kaczorowskim na czele z 14
na 15 krajów UE (nie było przedstawiciela z Portugalii).
W wystąpieniach prezentowano
obiektywne spojrzenie na działającą od lat UE. Zwracano uwagę na jej
pozytywne i negatywne strony, oraz na zadania Polonii po wejściu Polski w
struktury europejskie.
Wielka szkoda, że
społeczeństwo w kraju nie było na bieżąco informowane o jakże aktualnych w
tym czasie sprawach, które omawiane były na tej Konferencji.
Ograniczono się do krótkiego
(mniej niż minutę) reportażu w telewizji publicznej w "Wiadomościach" i
"Panoramie". Nie było transmisji na żywo mimo, że kamery były na sali
plenarnej.
Nie było też żadnych artykułów
w polskiej prasie na temat tego jakże ważnego spotkania, które adresowane
było do Polaka zamieszkałego w kraju.
Można by było zadać pytanie -
czy ta Konferencja miała sens, nie było przecież odbiorcy tych cennych
informacji, opinii i końcowego polonijnego "Apelu".
W tym czasie środki masowego
przekazu zdominowane były kampanią przedreferendalną, ale bez udziału
Polonii, która bezskutecznie wielokrotnie zabiegała o udział w tej
kampanii.
Euforia, która zapanowała w
kraju po zwycięskim referendum udzieliła się również nam żyjącym na
obczyźnie mimo, że w tak ważnym dla naszej Ojczyzny momencie trudno było
doszukać się wzmianki o wielkim zaangażowaniu Polonii w Polsce i w krajach
naszego zamieszkania.
To pomijanie Polonii, nie
poraz pierwszy nie zraziło nas i nie zrazi do pracy, jeżeli jej głównym
celem będzie dobro Ojczyzny i jej pomyślny rozwój.
Mimo, że mamy już poza sobą
zakończone negocjacje, podpisany Traktat, zwycięskie referendum i prawie
pewne, że Parlamenty 15 państw UE ratyfikują Traktat, to nadal znajdujemy
się w kluczowym dla polskich spraw i dla przyszłości Polski momencie.
Dla Polski sprawą wielkiej
wagi na dzień dzisiejszy jest utrzymanie postanowień wynegocjowanych w
Nicei.
Z napływających informacji
wynika, że Konwent Europejski, a szczególnie Francja i Niemcy dążą do
zmiany tego Traktatu. Proponowane nowe rozwiązania w znacznym stopniu
osłabią pozycję Polski w UE.
EUWP dołoży wszelkich starań i
podejmie odpowiednie działania w krajach zamieszkania. Będziemy starali
się przekonać władze i opinię publiczną, aby wynegocjowany Traktat
pozostał bez zmian.
Proces, z którym mamy na
obecnym etapie do czynienia, to również instytucjonalne rozszerzenie
wspólnoty rynkowej. UE jest w trakcie przebudowy stosunków
polityczno-ekonomicznych, które gdy się zakończą mogą być etapem do
integracji w szerszym tego słowa znaczeniu.
Integracja przecież to również
poczucie wspólnej kultury wyrosłej na bazie chrześcijańskich korzeni.
Integracja to poczucie jedności, solidarności, pomocy, tolerancji,
przyjaźni, to poczucie bycia Europejczykiem.
Ten etap dopiero nadejdzie.
Proces zbliżania i współpracy narodów tak się historycznie rozwinął, że
tej wielkiej machiny nie da się zatrzymać. Polonia ma tu wielkie pole do
działania.
Aby w tej wielkiej integracji
europejskiej Polska znalazła godne miejsce konieczne jest stałe
dostarczanie podstawowych i aktualnych informacji o Polsce i Polakach.
Przełamywanie stereotypów. Systematyczne promowanie spraw polskich, obrona
dobrego imienia Polski i Polaków oraz szerzenie polskiej kultury i
tradycji.
Dla wielu obywateli Unii
Polska to nadal kraj daleki i mało atrakcyjny. Spoleczeństwo mało otwarte
na zmiany, które przynosi XXI wiek, zacofane rolnictwo, straszna
biurokracja, pogłębiająca się korupcja i skłucone elity rządzące.
Wiele jest w tym prawdy.
Prawdą jest jednak i to, że w występowaniu tych negatywnych zjawisk Polska
nie jest przecież krajem odosobnionym. W różnym stopniu występują one w
różnych krajach Unii Europejskiej.
Pragnę zwrócić uwagę, że
zmianę tego nastawienia nie da się załatwić tylko przez polskie koncerty,
wystawy, teatry i spotkania elit.
Oprócz prezentacji naszej
oferty kulturalnej i bogatej narodowej tradycji, powinniśmy w znacznie
większym niż dotychczas stopniu docierać z informacją o zachodzącym w
naszym kraju postępie i korzystnych zmianach w wielu dziedzinach życia
gospodarczego i społecznego.
Na tej płaszczyźnie nasza
działalność rozwinięta jest szeroko. Wiele organizacji polonijnych
nawiązało ścisłą współpracę z władzami lokalnymi, instytucjami i różnymi
stowarzyszeniami
Np. Współpraca Polonii
włoskiej z włoskim Instytutem Studiów Historycznych doprowadziła do
powstania trzy letniego projektu "Polska między przeszłością a
przyszłością". Koszt projektu ponad 200 tys. euro finansują Włosi. Jest to
jeden z przykładów.
Bardzo ważną kwestią dla spraw
polskich jest również wizerunek naszego kraju, który niestety na Zachodzie
nie zawsze odpowiada prawdzie.
W mass mediach często
pojawiają się krzywdzące opinie na temat Polski i Polaków.
Przedstawiciele środowisk
polonijnych starają się w miarę swoich możliwości bronić dobrego imienia
naszej Ojczyzny i narodu z różnym rezultatem.
W obronie godności narodowej
chcielibyśmy mieć wsparcie i zaangażowanie władz RP.
Przecież tu nie chodzi tylko o
Polaków rozsianych po świecie, ale przede wszystkim o miliony naszych
Rodaków w kraju. Zależy nam abyśmy mogli jako Polacy patrzeć w przyszłość
z podniesionym czołem.
Na Konferencji w Senacie RP
przedstawiciele władz polskich mówili o wielkim niewykorzystanym kapitale
ludzkim. Chodziło o Polonię, jej doświadczenia i wiedzę.
Niestety nie padły żadne
konkretne propozycje do wspólnego z Polonią działania.
Polonii zależy na solidnych
partnerach nie uwikłanych w spory i polityczne rozgrywki.
Dla nas fundamentalnym
zadaniem jest budowanie pomostu między krajem, a krajem naszego
zamieszkania.
Uważamy za wskazane, aby
powołana przy Senacie RP Polonijna Rada Konsultacyjna w skład, której
wchodzą przedstawiciele wszystkich kontynentów wspólnie z
przedstawicielami władz RP zainicjowała plan wspólnego działania na
najbliższą przyszłość.
Proszę nie myśleć, że silny
lobby polonijny nie jest już potrzebny ponieważ jesteśmy w NATO a jutro
będziemy w Unii Europejskiej.
Doświadczenia wskazują, że
nawet w tych podziwu godnych instytucjach, gdy przychodzi co do czego-
decyduje interes narodowy, a on potrzebuje mocnego lobbyngu.
Wymaga to silnego
zaangażowania nie tylko tradycyjnych organizacji starszego pokolenia, ale
przedewszystkim ludzi młodych działających w różnych strukturach
europejskich, w różnych dziedzinach życia, ludzi którzy coś znaczą i
którzy dzięki swoim zawodowym sukcesom mogą pomagać Polsce i wpływać na
poprawę wizerunku naszego kraju.
Dzisiejsza Konferencja
utwierdza nas w przekonaniu, że Kraj i władze polski liczą na Polonię,
nasze zaangażowanie i wsparcie.
Nie może to jednak być
jednostronne, bowiem oczekiwania są i z naszej strony.
Z przykrością muszę
stwierdzić, że zarówno media jak i czynniki polityczne w kraju nie
spełniają w pełni naszych oczekiwań.
W sprawozdaniu z zeszłorocznej
Konferencji w Szczecinie przeczytałam taką wypowiedź:
"... odbywają się w kraju
szerokie debaty o Polonii i Polakach za granicą, formułowane są założenia
polonijnej polityki poństwa polskiego wobec diaspory, ustawodawstwo
polskie wychodzi na przeciw Polonii...." Czy jest tak naprawdę?
Instytut Badań Opinii i Rynku
"Pentor" przeprowadził sondaż. Zapytał tysiącosobową reprezentatywną grupę
Polaków - co wiedzą i myślą o Polonii.Wynik był zastraszający.
Okazało się, że Polonia
kojarzy się tylko i wyłącznie z Polakami w Ameryce i to tylko w Chicago.
Nikt z badanych nie wskazał na inne państwa zamieszkałe przez Polonię
nawet w Europie. Duży procent badanych postrzega Polonię rozproszoną,
która nie potrafi działać wspólnie, skłóconą która nie potrafi przekładać
własny interes wyżej niż wspólny i Polski.
Aż 10 procent badanych
stwierdziło, że Polonia wpływa źle na wizerunek Polski.
Nikt nie wiedział o polonijnej
pomocy charytatywnej dla kraju, a 96 procent nie wiedziało gdzie szukać
informacji o Polonii.
Czy wyniki tego sondażu
potwierdzają szeroką społeczną debatę w kraju na temat Polonii i Polaków
za granicą, czy raczej jej brak?
Ile programów w telewizji
publicznej poświęcone jest życiu i działalności Polonii? Nie mówię tu o TV
Polonia, która jest dla nas bardzo cenna, ale jej programy w większości
skierowane są na zagranicę.Oglądalność w kraju jest minimalna.
W ilu gazetach, tygodnikach
czy miesięcznikach można znaleść aktualne informacji o Polonii?
Jeżeli chodzi o politykę
państwa polskiego wobec diaspory to owszem powstał wielostronnicowy
program rządowy - nie konsultowany z Polonią. Jest to dokument
jednostronny MSZ, w którym brak podmiotu tj Polonii i Polaków za granicą
jako współpartnerów. Brak konkretów - kiedy i jak będzie realizowany. Mimo
wielu naszych zastrzeżeń napawa nas jednak optymizmem, że coś w tej
materii ruszyło.
Czy ustawodawstwo polskie
wychodzi na przeciw postulatom Polnii i Polakom za granicą?
Od szeregu lat toczy się
bezowocna debata na temat ustawy o podwójnym obywatelstwie.
Brak jej wywołuje wiele
frustracji i utratę zaufania do tych instytucji w państwie, które powołane
są do stanowienia dobrego prawa.
Myśląc o naszych Rodakach zza
wschodniej granicy, z obawą myślimy o jej zamknięciu w tym roku. Częste i
wielostronne starania EUWP w sprawie Karty Polaka nie przyniosły
oczekiwanych rezultatów.Dziś Karta Polaka byłaby najlepszym dla Polaków ze
Wschodu rozwiązaniem. Szeroki dostęp do wiz nie rozwiązuje emocjonalnych
problemów. Nasi rodacy zza wschodniej granicy są częścią narodu polskiego
i powinni mieć prawo do bezwizowego wjazdu do Ojczyzny.
Węgrzy umieli uporać się z tym
problemem, a w Polsce nadal brak woli politycznej.
Nowe przepisy paszportowe,
które weszły w życie z dniem 1 stycznia br napewno nie ułatwiają nam
życia. Według nowych rozporządzeń posiadanie "peselu" będzie konieczne
przy wyrabianiu i odnawianiu paszportu RP. Nikt z nas peselu nie posiada,
a wielu z nas nie posiada polskiego świadectwa urodzenia, które jest
niezbędne do jego wyrobienia.
Dla żołnierzy polskich sił
zbrojnych na zachodzie, oraz ludzi pochodzących z kresów, którzy nie
posiadają świadectwa urodzenia, wyrobienie paszportu graniczy z cudem.
Dziwnym wydaje się nam, że
władze różnych państw nie stosowały tak rygorystycznych wymagań udzielając
nam obywatelstwa jak stosowane one są osobom narodowości polskiej przez
nasz kraj rodzinny.
Reasumując więc, na
zakończenie swego wystąpienia pragnę w imieniu EUWP wyrazić nadzieję, że
wszystkie - a jest ich sporo - wzajemna oczekiwania zostaną spełnione.
U progu kolejnego rozwidlenia
cywilizacji
Polska potrzebuje Polonii -
Polonia potrzebuje Polski