Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowni Goście!
Reprezentuję także Zrzeszenie Organizacji Polonijnych w Szwecji,
którego prezesem byłem przez dziewięć lat. Tekst, który chciałem
państwu przedstawić, jest uzgodniony i napisany wspólnie z
kolegą Michałem Bieniaszem.
Przede wszystkim pragnę wyrazić się z dużym uznaniem o uchwale,
którą Senat przygotował i z wdzięcznością podziękować za
zaproszenie na dzisiejszą sesję.
Zamiar podjęcia przez rząd Rzeczypospolitej Polskiej dyskusji i
opracowania kompleksowej problematyki polonijnej przyjmujemy z
wielkim zadowoleniem i nadzieją. Jest to od dawna oczekiwana
przez nas inicjatywa, gdyż dotychczas żaden rząd nie podjął tego
tematu w tak generalny sposób, a wiele doraźnych prób
załatwienia poszczególnych spraw zakończyło się fiaskiem.
Propozycję stworzenia rządowego programu współpracy z Polonią i
Polakami za granicą przyjmujemy jako wyraz zainteresowania władz
Rzeczypospolitej naszą gotowością do służenia sprawie polskiej.
Wdzięczni jesteśmy za zainteresowanie naszą opinią i pragniemy
zapewnić, że jesteśmy gotowi wziąć udział w opracowaniu
szczegółów tego programu. Powstający program jest szansą na
przyszłość, a inicjatywę rządu uważamy za tak ważną i
przełomową, że choć wywodzimy się z dwóch bardzo różnych
centralnych organizacji w Szwecji, jakimi są Zrzeszenie
Organizacji Polonijnych w Szwecji i Kongres Polaków w Szwecji,
które nadal dzieli wiele kontrowersji, to przedstawiamy wspólnie
uzgodniony tekst.
Współuczestnictwo i współdecydowanie. Sprawą najwyższej wagi
jest to, aby w procesie legislacyjnym zapewnić uczestnictwo
Polonii w myśl zasady: nic o nas bez nas. Wszelkie akty prawne
oraz wyniki sondaży i opracowań w trakcie przygotowania tych
aktów dotyczące Polaków poza granicami kraju powinny być
konsultowane z samodzielnie wyłonionymi przez Polonię organami
przedstawicielskimi. Konsultacje z zainteresowanym podmiotem są
zawsze standardem postępowania w krajach Unii Europejskiej, na
przykład przedstawiciele naszych organizacji zasiadają jako
stali członkowie w odpowiednich rządowych radach i komisjach. W
Szwecji nie będzie uchwalona żadna ustawa nas dotycząca, której
treść nie została z nami skonsultowana. Nie trzeba chyba
dodawać, w jak wielkim zakresie dotyczą nas ustawy o
obywatelstwie, repatriacji czy też o Karcie Polaka. Senat
praktykował zasadę konsultacji, a ostatnio MSZ poczynił pewne
kroki w tym kierunku. Szlak został więc przetarty, pozostaje
jedynie przyjąć to za regułę.
Dalecy jesteśmy od żądań zapewnienia miejsc dla polonijnych
posłów i senatorów w parlamencie Rzeczypospolitej i za
niewłaściwe uważamy próby mówienia niepodległej i demokratycznej
Polsce, kto i jak ma w niej rządzić.
Doceniając jednak wagę możliwych korzyści, uważamy za konieczne
nawiązanie ścisłej współpracy partnerskiej między Polonią i
Krajem. W Senacie jest Komisja Emigracji i Polaków za Granicą, w
Sejmie - Komisja Łączności z Polakami za Granicą. Uważamy, że
warto rozważyć możliwość wspólnych stałych roboczych spotkań
tych komisji, sejmowej i senackiej, z reprezentacją Polonii.
Przedstawiciele Polonii mieliby w pracach tych komisji rolę
doradczą i konsultacyjną. Udział czynnika polonijnego na
podobnych zasadach mógłby być owocny także w pracach innych
komisji sejmowych oraz ich odpowiedników w Senacie.
Obywatelskie zaszłości. Wśród Polaków zamieszkałych na stałe
poza granicami większość ma jedynie obywatelstwo kraju
zamieszkania, ale jest też duża część, która przyjmując obce
obywatelstwo, w dalszym ciągu zachowała polskie. Wywodzą się oni
z różnych fal emigracji polskiej i różne też są powody
nieuregulowania spraw obywatelskich. Restrykcyjne i nieudane
próby ustawowe oraz administracyjne przyniosły wiele szkody w
stosunkach Polonii z Krajem. Dyskusje w ostatnich latach wokół
projektu ustawy o obywatelstwie pozwalają wysnuć wniosek, że bez
dopuszczenia możliwości podwójnego obywatelstwa i swobodnego
wyboru, na jakim paszporcie wjeżdża się do Kraju, trudno będzie
doprowadzić do rozsądnego uregulowania wielu innych spraw.
Przykładem mogą być ostatnie zmiany w prawodawstwie szwedzkim,
kraju członkowskim Unii Europejskiej, do której Polska aspiruje.
Nowa szwedzka ustawa o obywatelstwie dopuszcza podwójne
obywatelstwo, ponieważ takie są kierunki zmian ustawodawstwa
nowoczesnego europejskiego państwa obywatelskiego.
Opieka i pomoc. Opieka nad Polonią, wyrażająca się w
dysponowaniu przez Senat sumami z budżetu państwa, jest w naszej
ocenie dobra. Dalsze zagospodarowanie środków finansowych z
budżetu państwa wymaga modyfikacji. I na tym etapie widzimy
absolutną potrzebę udziału czynnika polonijnego, być może nawet
w szerszym zakresie niż tylko z głosem doradczym. Z pewnością
pomocą Polski powinny być objęte coraz częstsze wśród Polonii
ponadkrajowe formy integracyjne, którym brak źródeł
finansowania. Potrzebne jest także opracowanie generalnych zasad
i kierunków pomocy dla Polonii. Instytucja zajmująca się tym
winna to czynić w sposób bezstronny i bez jakichkolwiek
uwarunkowań politycznych.
Opiekę Senatu nad Polonią uważamy za najwłaściwszą formę.
Przewijająca się ostatnio propozycja rozdysponowania środków na
działalność polonijną przez MSZ i konsulaty stwarza poważne
zagrożenie związane z uzależnieniem pewnych grup, nowymi
podziałami wśród Polonii i uniemożliwieniem z trudem budowanej
szerokiej współpracy.
Osobną sprawą jest współpraca z władzą wykonawczą. Współpraca i
kontakty organizacji polonijnych z przedstawicielami
Rzeczypospolitej odbywać się mogą jedynie przy udziale obu
partnerów na proporcjonalnych prawach i partnerskich zasadach.
Niedopuszczalne jest ingerowanie, nawet w najmniejszym stopniu,
konsulatów w wewnętrzne sprawy związków polonijnych.
Rozumiemy, że Polska potrzebuje poparcia Polonii w ważnych dla
niej sprawach. Przykład Chile wskazuje na rozwiązanie mogące dać
wymierne efekty. Z ogromnej rzeszy chilijskich emigrantów -
należy pamiętać, że była to emigracja polityczna, nieżyczliwa
władzy - wyłoniono w wielu krajach grupy o nazwie "Pro Chile".
Im właśnie w dużej mierze ten kraj zawdzięcza opinię, jaką dziś
posiada. Dzięki nim możliwe były także sukcesy w zdobywaniu
rynków zbytu dla chilijskich produktów.
Promocja spraw polskich w świecie będzie o wiele efektywniejsza,
gdy zajmą się nią niewielkie zespoły ludzi posiadających
odpowiednie kompetencje. Muszą to być jednak grupy mające
charakter lobbistyczny i potrafiące zachować swą
reprezentatywność w stosunku do organizacji polonijnych.
Promocja spraw polskich w kraju zamieszkania jest od dawna
jednym z głównych celów statutowych większości organizacji
polonijnych. Podobnymi sprawami zajmują się instytucje,
instytuty, organizacje i placówki polskie. Są oczywiście
przykłady dobrej współpracy, ale także braku jakiejkolwiek
koordynacji albo wręcz konkurowania, a to już zwykłe
marnotrawstwo. Interferencja działań poprzez połączenie sił i
środków oraz utworzenie w krajach osiedlenia lobbingowych grup
"Pro Polonia" o dobrym, zintegrowanym i nie tylko polonijnym
składzie, zajmujących się promocją spraw polskich jedynie na
zasadzie konkretnych projektów może przynieść oczywiste korzyści
Polsce i Polonii.
Młodzież i szkolnictwo. Rozsądne zajęcie się sprawą młodzieży
polonijnej jest sprawą ważną zarówno dla Polski, jak i dla
młodzieży. Wiąże się z nią w sposób oczywisty konieczność
inwestowania w oświatę polonijną w Polsce i poza jej granicami.
Jeśli chodzi o kierunki działania i rozdział środków, to
największy nacisk należy położyć na młode pokolenie.
Organizowane w Polsce i przeznaczone dla młodzieży kulturalne,
sportowe i turystyczne imprezy polonijne powinny mieć w większej
mierze charakter integrujący młodzież polonijną z młodzieżą
polską. Za pomocą najnowszych osiągnięć techniki informacyjnej
należy budować platformy umożliwiające kontakty szczególnie
pomiędzy młodzieżą w kraju i za granicą.
Informacja i media. Oprócz spraw organizacyjno-administracyjnych
uregulowań wymagają sprawy natury psychologicznej, oczywiście po
obu stronach granicy. Absolutnie konieczne jest stworzenie i
konsekwentne realizowanie programu obalającego utarte stereotypy
i uprzedzenia. Jego podstawą powinna być konsekwentna polityka
posiadająca właściwe wsparcie medialne. Ważne jest dalsze
zwiększanie zasięgu Polskiego Radia i telewizji satelitarnej
"Polonia", które powinny w znacznie większym wymiarze zajmować
się sprawami polonijnymi.
Kwestią najistotniejszą jest jednak to, aby media polskie
przekazywały społeczeństwu polskiemu pełniejszy i bardziej
prawdziwy obraz Polonii. W procesie jego tworzenia winna w
większym stopniu uczestniczyć sama Polonia. Wybrane programy
telewizji "Polonia", zwłaszcza traktujące o dorobku i
osiągnięciach Polaków poza krajem, zasługują na retransmisję w
ogólnodostępnej telewizji publicznej, ukazują bowiem wspólne
osiągnięcia naszego narodu.
Być może duże znaczenie miałoby powstanie poświęconego Polonii
ośrodka muzealnego o charakterze oświatowym i popularyzatorskim,
działającego na rzecz zachowania dziedzictwa narodowego poza
krajem. Placówka taka powinna mieć rozbudowaną i stale
kompletowaną przy wydatnej współpracy Polonii formę wirtualną.
Na końcu zajmę się integracją. Światowy ruch polonijny natrafia
na duże problemy integracyjne. Od wielu lat trwają nieskuteczne
próby stworzenia funkcjonującej polonijnej struktury światowej.
Wielkie i rzadkie zjazdy nabierają często wymiaru propagandowego
i dotychczas nie dały wielu konkretów w tej dziedzinie. Uważamy,
że możliwość stałych, dorocznych spotkań przedstawicieli
organizacji polonijnych z całego świata byłaby szansą na
zbliżenie stanowisk, wymianę poglądów, a być może stworzenie w
przyszłości nowej struktury organizacyjnej lub odnowienie
starej, już istniejącej. Ważne jest, aby spotkania nie odbywały
się na koszt polskiego podatnika. Rokrocznie w okresie
wakacyjnym w budynku polskiego parlamentu mógłby odbywać się
sejm polonijny. Jest to oczywiście nazwa robocza. Byłoby to
parodniowe spotkanie służące wymianie doświadczeń i informacji
oraz wypracowaniu wspólnego stanowiska. Sejm polonijny to tylko
pomysł. Polska może dać taką szansę, reszta należy do Polonii.
Dziękuję bardzo.
Do góry 5