Szanowny Panie Marszałku! Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Drodzy
Rodacy!
W sprawach tutaj ogólnie znanych chciałabym powiedzieć nieco
inaczej. A więc zabieram tu głos z pozycji przypominającej
pozycję linoskoczka, człowieka, który przemieszcza się po
rozpiętej linie między dwoma budowlami, nie tracąc przy tym
równowagi.
Szanowni Państwo! Z pewnością nie rozstrzygniemy na raz
wszystkich problemów polskiej mniejszości narodowej za wschodnią
granicą. Niemniej jednak, ażeby lepiej to zrozumieć, należy
wprowadzić kilka krótkich pojęć.
Pierwsze: nacjonalizm ofensywny lub bolszewizm jaskiniowy, słowa
te, być może dla kogoś rażące, występują w parze zależnie od
miejsca zamieszkania za wschodnią granicą Polaków, którzy
przecież byli i są nadal u siebie.
Drugie: główna nasza cecha, niestety, ubóstwo. Z biednym nikt
się nie liczy, biednym łatwo jest zamanipulować. Najważniejszym
naszym dążeniem jest odnalezienie złotego środka - w danym
przypadku rzecz dotyczy stopnia zrozumienia nas w Kraju przez
organizacje kresowe, które nas rozumieją najlepiej, ale są
biedne, oraz przez zmieniające się ekipy rządowe i opcje
polityczne. My nie wiemy, kto złoży nas w ofierze na swoim
ołtarzu. Proszę państwa, my nie możemy dać się rozerwać między
opcjami politycznymi.
Trzecie: uświadomienie, bo to jest ważne, iż Polacy za tak zwaną
wschodnią granicą naprawdę są żywą społecznością.
Czwarte: odpowiedź na pytanie, czy przyszłość Polaków za
wschodnią granicą zależy tylko od nich samych.
Spróbujmy ująć ten wątek w dwóch krótkich aspektach.
Po pierwsze, dobrze rozumiemy, że państwo polskie ma możliwości
ograniczone zarówno pod względem politycznym, jak i
ekonomicznym. Rzecz jednak w tym, że w ramach tych możliwości
można zrobić więcej lub mniej. Uważamy, że powinno się zrobić
maksimum tego, co jest możliwe.
Po drugie, bardzo ważnym punktem naszych marzeń, które zresztą
są wprowadzane w życie, i mamy nadzieję, że zostaną doprowadzone
aż do skutku, co nam pomoże, jest też uwrażliwianie
społeczeństwa w Kraju na problemy Polaków i Polonii w świecie
zarówno w szkołach, w środkach masowego przekazu, jak i w
różnych formach działalności kulturalnej i społecznej.
I na zakończenie. My, ze swojej strony,
zapewniamy, że Polska w nas ma silne oparcie, ponieważ jesteśmy
bliżej tego, co się dzieje poza granicami Kraju nie tylko w
sensie doradztwa czy dbałości o tradycję, ale i dbałości o
współczesne polskie interesy polityczne, gospodarcze, kulturowe.
Dziękuję.
Do góry 5