EUROPEJSKA UNIA

 

WSPÓLNOT POLONIJNYCH

 

 

   

 

Aktualności

 



 

Union of Polish Communites in Europe

 

Europäischer Verband Polnischen Gemeinschaften

 

Union des Communautés Polonaises en Europe

 

 ôôôôôôôôôôôôôôôôôôôôôôôôôôôôô

 

 

III Zjazd Polonii i Polaków z zagranicy

Referat Agnieszki Major, Wojciecha Tuczyńskiego i  Bartka Wasiewskiego

 

 

Nowa emigracja, jej potrzeby i oczekiwania na przykładzie Wielkiej Brytanii

 

Wstęp

           1 maja 2004 wraz z otworzeniem Polsce granic europejskich światło dzienne ujrzało przełomowe dla polskiej społeczności zjawisko. Nowa emigracja, czyli masowe przemieszczanie się Polaków na obszar Wielkiej Brytanii jest wyjątkowym rodzajem migracji. Skala tego zjawiska oraz wpływ, jaki wywiera na całą Europę sprawia, że nie sposób przejść obok zagadnienia obojętnie.

Ogólnie mówiąc nowa emigracja to świadomy wybór miejsca zamieszkania niekoniecznie zgodny z narodowością. Związany jest bardziej z otwarciem na inne kultury i większą tolerancją niż ze zmianą przynależności. Nowa emigracja nie posiada ograniczeń czasowych, co związane jest ze swobodą podróżowania po dzisiejszym świecie. Bardzo charakterystyczną cechą jest fakt, że staje się coraz częściej elementem poszukiwania tożsamości, a tym samym sposobem na życie.

Warto się przyjrzeć dokładniej grupie osób decydujących na tego rodzaju „wędrówkę” i pokusić się o stworzenie charakterystycznego rysu współczesnego emigranta, jego potrzeb, oczekiwań, trudności, jakie napotyka i jak sobie z nimi radzi.

 

„Młoda emigracja” w Wielkiej Brytanii

            Młodzi ludzie żyjący na obczyźnie to najczęściej ludzie ambitni, operatywni i otwarci na świat. Patrzą na codzienność z większym dystansem, a otwartość na innych to cecha, dzięki której potrafią lepiej dotrzeć do różnych ludzi i łatwiej się z nimi komunikować.

Powodów, dla których Polacy rozpoczynają swoją przygodę z emigracją jest dużo. Dla wielu początek stanowi wyjazd na studiach. Tego typu decyzja związana z chęcią zdobycia międzynarodowego wykształcenia często łączy się z dłuższym pobytem za granicą w celu poparcia zdobytej wiedzy praktyką. Część z takich ludzi nie wraca już do kraju. Inni młodzi Polacy wyjeżdżają za granicę żeby "nauczyć się świata", zdobyć doświadczenie życiowe i rozszerzyć horyzonty, co w dobie globalizacji jest bardzo rozsądnym podejściem.

Młodzi emigranci przynależą do więcej niż jednego środowiska. Wynika to z racji zmiany kraju zamieszkania lub odpowiedniego wychowania przez rodziców (przy emigracji w drugim pokoleniu). Większość utrzymuje stałe kontakty z Polską - czyta polską prasę, śledzi sytuacje w Polsce dzięki Internetowi, komunikuje się na co dzień z rodziną lub znajomymi w kraju, często jeździ do Polski. Dzięki temu są członkami więcej niż jednej grupy społecznej, którzy potrafią przemieszczać się pomiędzy różnymi kulturami. Co ważne, są Polakami nie tylko z urodzenia, ale częściowo z wyboru. Zamiast odcinać się, integrować z nowym otoczeniem i wykreślać z pamięci stare, czują się dumni będąc nie tylko Europejczykami znającymi warunki Wielkiej Brytanii, Włoch czy Hiszpanii, ale również Polakami, znającymi polskie zwyczaje i polski rynek. Traktując polskość jako atut nie chcą odrzucać tego dziedzictwa, czasami nieświadomie, częściej wiedząc, że wszelka wiedza może im zapewnić przewagę w konkurencyjnym świecie. Chcą sami udowodnić sobie i innym narodom, że są warci zaufania, że potrafią zdobyć potrzebną wiedzę i odnieść sukces na miarę nie tylko polskich możliwości, ale i światowych standardów. Jako emigranci nie chcą wiele od Polski. Wystarczy by miała dobre imię w świecie i była sama w sobie uznaną i rozpoznawalną marką, aby nie trzeba było się Jej wstydzić. Wtedy polskość będzie siłą, a nie tylko bagażem, świadczącym, że potrafimy zrozumieć więcej niż jedną rzeczywistość.
Niektórzy po odniesieniu sukcesu (na swoją miarę) wyrażają chęć powrotu do Polski. Uważają, że warto. Niestety często okazuje się, że w zderzeniu z rzeczywistością przerasta on ich możliwości. Same deklaracje i chęć powrotu do kraju nie są wystarczające jak pokazuje poniższy przykład. Jeden z Polaków w Wielkiej Brytanii otworzył firmę w branży zgodnej ze swoim wykształceniem. Odniósł sukces, firma się rozwinęła. Obsługuje niszowych, bogatych klientów, którzy z ochotą płacą za doskonały serwis. W Polsce również jest popyt na jego usługi. Jednak przy założeniu tych samych cen, tych samych marz i tych samych płac dla pracowników - jego firma w Polsce nie przynosiłaby zysku, tylko straty. Sytuacja taka zmusza go do koncentracji na innych rynkach Europy, czekając na lepsze rozwiązania dla biznesu w Polsce. Tego typu przedsiębiorcy mogą sobie na to pozwolić zarabiając dobre pieniądze. Ale czy Polska powinna sobie pozwalać na tracenie ludzi chcących generować zatrudnienie i wpływy z podatków? To pytanie nie powinno pozostawać bez odpowiedzi.

Problemy z decyzją o powrocie do Polski i przeniesieniem tam centrum swojego życia i biznesu powodują, że wiele osób drogą konieczności próbuje się znaleźć w nowej rzeczywistości emigracyjnej, choć starając się nie tracić jednocześnie narodowych korzeni.

Jak już wcześniej zostało wspomniane, nowa emigracja staje się sposobem na poszukiwanie tożsamości przez ludzi wkraczających w samodzielne życie. Ważnym elementem tego poszukiwania stała się tutaj religia i Kościół jako nośnik uniwersalnych wartości, w których wyrastaliśmy. Znaczna grupa młodych ludzi angażuje się w życie Kościoła. Stało się to elementem odnajdywania dostępu do polskiej kultury, a także promowania jej wśród obcokrajowców. Jest to przykład na "myślące" podejście do własnej tożsamości, nie jako do czegoś narzuconego z zewnątrz, ale świadomego wyboru kultury i wiary wraz z całym z ich bogactwem.

Niewielu Polaków, którzy wyjechali po rozszerzeniu UE, ma jasno i precyzyjnie zdefiniowane miejsce pobytu. Młodzi ludzie, którzy zaczęli podejmować pracę w innych częściach Europy w wielu przypadkach nie zamierzają osiedlać się tam na stałe. Duża grupa w ogóle nie ma sprecyzowanych planów.

Sytuacja polityczna i prawo unijne dotyczące swobody przemieszczania się i podejmowania pracy w różnych zakątkach Europy sprawiły, iż wyjazd do innego kraju czy nawet zmiana miejsca zamieszkania przestały funkcjonować w kategoriach decyzji ostatecznych.

Wraz z tym prawem i wymazaniem granic z polskich atlasów Europy, uległy zmianie stare zasady emigracji, które pamięta wielu z wcześniejszych emigrantów w Wielkiej Brytanii. Nikt bowiem nie musi starać się o azyl polityczny, naciągać nie do końca prawdziwych faktów czy co gorsze ukrywać się pracując nielegalnie, a tym samym zamykać sobie możliwość wyjazdu do Polski choćby na urlop.

Co jest jednak najważniejsze, po raz pierwszy od lat decyzja o miejscu zamieszkania nie wynika z jakiegoś splotu zakazów czy nakazów prawnych, ale z wolnej nieprzymuszonej woli obywatela. Oczywiście tylko wyniki badań naukowych mogłyby wykazać jak tego rodzaju obywatelskość interpretują młodzi Polacy. Czy nadal czujemy się obywatelami Polski czy raczej w szerszym kontekście obywatelami Europy.

 

Integracja 

Podmiot EMIGRANT często kojarzy się młodym negatywnie. Z nielegalną imigracją, z problemami społecznymi, życiem na granicy prawa. Siebie częściej postrzegają jako obywateli Europy czy też Świata. Dlatego też wychodząc z założenia, iż dokonują świadomego wyboru miejsca zamieszkania (niekoniecznie zgodnego z narodowością) na zasadzie swobody i równouprawnienia europejskiego, częściej jedynie otwierają się na inne kultury i tolerancję, niż stają się częścią społeczności, w której obecnie przebywają.

Otwarcie, ale nie pełna asymilacja z obcą kulturą – tak można podsumować głosy emigrantów na temat siebie samych.

Niedawno ukazał się w Internecie wywiad z osobą, która w Wielkiej Brytanii żyje od wielu lat. Wynikało z niego, że młodzi Polacy nie integrują się ze społeczeństwem brytyjskim. Wypowiedź ta wywołała na forach istną burzę. Pozwolę sobie przytoczyć dwie z wielu wypowiedzi:

 

„po pierwsze nie jesteśmy emigrantami, lecz obywatelami Unii. Każdy obywatel Unii może sobie żyć i pracować gdzie mu się żywnie podoba i jak długo zechce.

Pracuje w kasynie jako krupier i moja manager- Francuzka dojeżdża do pracy z Francji codziennie pociągiem. Moja koleżanka Niemka, lekarz, dolatuje na weekendy z Hamburga na 3 dyżury. Nikt się do Niemców, Francuzów i innych nie czepia się i nie mówi o nich emigranci.”

 

I jeszcze jeden cytat z tej samej dyskusji.

 

„Ja od 2 lat jestem właśnie jedną nogą w Polsce a drugą w Wielkiej Brytanii, bo tak właśnie chcę. Nie narzekam w UK na nic, ale to nie mój kraj i nie chcę, aby mój był.

Jedyny kraj, w którym czuję się dobrze to Polska i dlatego kiedyś tam wrócę i będę wreszcie u siebie. Nie będzie, że jakiś angol mi powie, że jestem z kontynentu, jakby coś złego w tym było. Za Polskę walczył mój dziadek i pradziadek a ziemia nasiąkła ich krwią i dlatego tam jest moje miejsce i mogę się czuć jak w domu.

Nie chcę się tutaj integrować i to jest mój wybór.”

 

To chyba najczęściej spotykane postawy wśród młodej generacji Polaków. A ilość komentarzy i wypowiedzi utrzymanych w tym tonie jest ogromna. To też świadczy o tym, że temat obrazu nowego emigranta jest jednym z ważniejszych obecnie problemów społecznych w naszej grupie narodowej. Przez te głosy przebrzmiewa nie tylko świadomość naszej polskości, ale także świadomość naszych praw jako Europejczyków. To pozytywny przejaw integracji EU. Oznacza, że nie jesteśmy już zahukanym narodem, ale wiemy jak korzystać z przywilejów, tak by służyły i jednostkom i całej Polsce.

Wyłaniają się z tego opisu ludzie gotowi na wszystko, zdecydowani przenieść swe walizki z powrotem do Polski lub innego kraju, który w danej chwili okaże się dla nich bardziej atrakcyjny. Mobilność to jedno z dobrodziejstw, które doceniliśmy i świadomie wykorzystujemy.

Oczywiście mobilność jako specyficzny rodzaj wolności ma pewne ograniczenia. Ale jako „świadomi emigranci” sami kontrolujemy te ograniczenia. Oprócz tych osób, które mogą praktycznie w każdej chwili zmienić miejsce zamieszkania kolejną grupę stanowią Ci, którzy przyjechali tu z rodzinami. Często próbują budować na wyspach nowe życie a ich możliwości przemieszczania się, ze względu na uczęszczające do brytyjskich szkół dzieci, podlegają większym ograniczeniom. Można się domyślać, że ta grupa silniej jest związana przez szkołę ze społecznością lokalną, lub z brytyjskim systemem publicznym poprzez pobierane zasiłki pielęgnacyjne.

Odrębną polską grupę społeczną stanowią wysokiej klasy młodzi, polscy specjaliści, którzy z reguły w związku z wysokimi dochodami i charakterem pracy, funkcjonują często poza nazwijmy to „polskim obiegiem”. Ich najbliższe otoczenie zazwyczaj stanowią ludzie innych nacji a jeśli wśród nich są też Polacy to i tak często porozumiewają się między sobą w języku angielskim.

Warto podkreślić, że mniejsza lub większa integracja z obcą kulturą wynika z własnej nieprzymuszonej woli i decyzji tych młodych ludzi. Oprócz tej integracji zewnątrz grupowej związanej z funkcjonowaniem na płaszczyźnie czy to rodzinnej czy zawodowej, mamy do czynienia z silną jak się okazało potrzebą integracji wewnątrzgrupowej.

 

Aktywność społeczna na emigracji

 Po rozszerzeniu w 2004 roku UE nasza grupa społeczna (zarówno młodzi, jak i starsi jej przedstawiciele) potrzebowała czasu na bliższe poznanie się. Wynikała z tego jednocześnie silna potrzeba działalności non profit. W ten sposób powstały organizacje jak „Polish Psychologists’ Club”, „Poland Street”, „Polish Professionals in London” czy „Polish City Club” – będące wynikiem chęci integrowania się i wspomagania na obczyźnie. Postępujący proces komunikacji, wymiany poglądów i wzajemnego poznawania się sprawił, iż organizacje te coraz częściej podejmowały współprace z dotychczas istniejącymi. Część z nich w tym roku przystąpiło do grona organizacji skupionych wokół „Zjednoczenia Polskiego w Wielkiej Brytanii”. Do grona tego przystąpił również „TOPAZ” – stowarzyszenie skupiające drugie pokolenie młodych Polaków urodzonych już na wyspach.

Niektórzy po przyjeździe do Wielkiej Brytanii przystąpili do istniejących już kół i organizacji takich jak „Koło Członków Indywidualnych Zjednoczenia Polskiego”, „Stowarzyszenie Techników Polskich”, „Zrzeszenie Polskich Artystów Plastyków”, „Instytut Polskiej Akcji Katolickiej”. Również do różnych kół czy grup działających przy parafiach (nie tylko polskich.) Młodzi skupiają się także wokół Polskiego Ośrodka Społeczno Kulturalnego i coraz częściej powstających polskich klubów muzycznych.

Chęć z jednej strony zrzeszania się, a przynależności z drugiej świadczą o tym, że chcą być zauważalni i nie wstydzą się swoich korzeni. Wiedzą, że stanowiąc grupę będzie im łatwiej zdobyć markę na rynku brytyjskim. Nie chcą się wtopić w obcą gospodarkę, lecz chcą być widoczni na jej tle i chcą rozwijać się korzystając z dobrego gruntu, jaki ona im daje.

Rok 2004 był z pewnością przełomowym dla polskiej społeczności. Postawił przed nią nowe wyzwania, z którymi dotychczas nie musiała się zmagać. Masowe poszukiwanie pracy, mieszkań i pierwsze próby odnalezienia się na brytyjskim gruncie niosły ze sobą również problemy i ludzkie dramaty. Skala zjawiska przerosła wówczas wszelkie prognozy. Podstawowe obciążenie jego skutkami spadło na polskie placówki konsularne i Zjednoczenie Polskie - absorbując w pewnym okresie niemalże całą ich dotychczasową pracę. Jednakże ludzkie tragedie, wynikające często z nieprzygotowania, nieznajomości języka lub zwykłej naiwności, ostudziły spontaniczne zapędy kolejnych rzesz nieprzygotowanych do życia za granicą rodaków. Zjawisko to zaczyna słabnąć a nasza społeczność może przystąpić do dalszej misji ochrony dziedzictwa narodowego, propagowania polskiej edukacji i budowy silnego lobby na rzecz Polski i Polaków.

Niezmiernie ważną w tym względzie misje pełnią działające na wyspach polskie media. Jak „Dziennik Polski”- codzienna gazeta wydawana od ponad 60 lat, jak i powstałe już po 2004 roku: „Goniec Polski”, „Cooltura”, „Polish Express”, „Nowy Czas”, „Poles Apart” czy rozgłośnie radiowe, posiadające licencje na nadawanie w eterze Polskie Radio Londyn 24, czy rozgłośnie internetowe „Orła”, „Radio Heynow”. Te redakcje skupiają przede wszystkim młodych Polaków i stanowią jedno z podstawowych narzędzi integracji polskiej społeczności w Wielkiej Brytanii.

 

Zachowania migracyjne

            Z tej ogólnej charakterystyki funkcjonowania i środowiska życia emigranta nowej generacji wyłania się obraz człowieka, który wie, czego chce, umie dostosować się do istniejących warunków życia, w jakich przyszło mu egzystować, a przede wszystkim obraz Polaka, jako obywatela Europy.

             Jednak jak każda grupa społeczna nowa emigracja nie jest jednolitą grupą. W związku z tym ciekawe staje się podjęcie próby analizy grupy emigrantów w celu wyodrębnienia wśród nich konkretnych typów jednostek. Przy tak różnorodnej grupie osób ciężko jest wyodrębnić konkretne rodzaje. Zawsze pozostaną płynne granice pomiędzy każdym nich. Jedna z prób klasyfikacji została przedstawiona w raporcie z badań „Polscy migranci w Londynie klasa społeczna i etniczność”.

             Bardzo typowym zachowaniem migracyjnym Polaków jest migracja sezonowa. Rozwój tego typu sposobu na życie spowodowany został w dużej mierze przez zawrotne tempo postępu nowoczesnych, szybkich i przede wszystkim tanich form transportu międzynarodowego i związaną z tym integracje europejską. Migranci sezonowi [bociany] stanowią ok. 20% populacji. Są to m.in. studenci korzystający z letniego czasu wolnego w celu wyjazdu zarobkowego za granicę często połączonego z nauką języka. Innym przykładem są pracownicy sektora rolnego, którzy w miesiącach zimowych starają się uzupełnić lukę w domowym budżecie na angielskim rynku. W tym przypadku celem jest zawsze jak największy uzyskany przychód w krótkim czasie i przy stosunkowo minimalnym nakładzie środków własnych. Mają tendencje do skupiania się w polskich społecznościach, gdyż tak jest im łatwiej zdobyć zatrudnienie i mieszkanie.

                      Innym charakterystycznym dla Polonii typem sposobu na życie w Wielkiej Brytanii jest gromadzenie środków przez dłuższy okres pobytu. „Chomiki”, bo tak można nazwać ten typ emigranta, zbierają kapitał w celu realizacji konkretnego zazwyczaj celu w Polsce, np. kupna mieszkania. Stanowią podobną grupę ilościową jak poprzedni typ i dążą podobnie jak oni do awansu społecznego w Polsce poprzez pobyt na obczyźnie.

                      Blisko połowa osób wybierających życie za granicą kraju to osoby niezdecydowane na życie w jednym miejscu. Próbują swoich sił na różnych płaszczyznach i miejscach. Są to głównie ludzie młodzi, których mobilność jest stosunkowo największa, a możliwości podjęcia pracy w różnych zawodach szerokie. Głównym rysem tej grupy osób jest otwartość i niezdefiniowane plany życiowe. Nie zamykają się w jednym środowisku. Pragną zwiększać swoje szanse zawodowe i społeczne w każdym potencjalnie dostępnym dla nich miejscu zamieszkania. Stanowi to wynik współczesnego prawa rynku pracy, który jest otwarty na integrację międzykulturową. Osoby te chcą rozwijać swoje zdolności zawodowe, zdobywać doświadczenie i nowe umiejętności.

                      Pozostali emigranci to osoby zdecydowane na pozostanie na obczyźnie. Wiążą swoje plany życiowe z brytyjskim rynkiem pracy, a obecny tam system społeczny sprawia, że ich status społeczny ulega zazwyczaj poprawie.

                     

Badania PPC

 

„Polish Psychologists’ Club” (organizacja zrzeszająca polskich psychologów w Wielkiej Brytanii) przeprowadził badanie sondażowe mające na celu pomoc w zrozumieniu, czym jest nowa emigracja, jakie są jej potrzeby, oczekiwania oraz jakie trudności napotykają rodacy zamieszkujący Wielką Brytanię. Sonda jest częścią szerszego projektu badawczego prowadzonego przez Polish Psychologists’ Club na temat problemów i potrzeb psychologicznych społeczności polskiej na emigracji.

 

  • Respondenci

Ankieta sondażowa została rozesłana drogą elektroniczną do osób będących członkami lub klientami organizacji „Polish Psychologists’ Club”, „Poland Street” oraz „Polish Professionals in London”. 74% respondentów to kobiety a 26% to mężczyźni. 84% respondentów posiadało wyższe wykształcenie a 16% średnie. Wśród respondentów przewagę (75%) stanowią osoby młode, między 25 a 35 rokiem życia. Jako że jest to grupa niereprezentatywna i wyniki nie mogą być bezpośrednio uogólniane na całą populację emigracyjną w UK, wyłonione podczas badania sondażowego trendy mogą posłużyć do formułowania wstępnych wniosków i planowania kolejnego badania obejmującego reprezentatywną próbę emigrantów.

 

  • Powody przyjazdu

Przeszło połowa respondentów jest poza granicami kraju przynajmniej dwa lata, ale nie więcej niż pięć. Największa grupa respondentów przyjechała do UK w celu nauki języka angielskiego (62,9%) oraz w celu zarobkowym (54,6%). Ważnym motywem emigracji jest także ogólna chęć zmiany w swoim życiu, co z kolei wiążę się brakiem perspektyw w Polsce, podniesieniem kwalifikacji zawodowych i chęcią poznania nowych kultur. Interesującym zjawiskiem jest fakt, że takie przyczyny wyjazdu, jak kontrakt w ramach pracy czy problemy z prawem stanowią obecnie minimalny odsetek wśród emigrantów nowej generacji (szczegółowe wyniki dotyczące oczekiwań emigrantów znajdują się w załączniku).

 

  • Oczekiwania emigrantów

Analizując odpowiedzi na pytanie: „jakie są twoje oczekiwania w stosunku do emigracji?” okazuje się, że różne typy emigrantów łączy wspólny cel finansowy, związany z dobrobytem i poprawą swojej pozycji społecznej. Krótko mówiąc „pomnożenie zer na koncie” połączone z nadzieją na lepsze życie, bardziej komfortowe, dostatnie, szczęśliwe. (Nie chodzi tu o miliardowe fortuny tylko jak to ujął jeden z respondentów o „życie na odpowiednim poziomie, czyli żebym nie musiał sobie czegokolwiek odmawiać, na co mam ochotę”). Jest to odpowiedź, która przebija się mniej lub bardziej przez większość wypowiedzi. Do celu finansowego często dochodzi rozwój zawodowy oraz „uczenie się świata” tak, aby „realizować się zawodowo, społecznie i kulturalnie”.

„Zdobycie doświadczenia zawodowego, odłożenie pieniędzy na mieszkanie w Polsce, poszerzenie horyzontów” czy też „podszkolenie znajomość języka angielskiego, rozwinięcie się zawodowo” to bardzo typowe przykłady wśród odpowiedzi dotyczących oczekiwań związanych z pobytem w UK.  

 

·         Ograniczenia i trudności

Powyższe oczekiwania są poniekąd odpowiedzią i pokrywają się z ograniczeniami emigrantów, które związane są z niewystarczającymi umiejętnościami językowymi oraz brakiem doświadczenia zawodowego. Ograniczenia mają także zabarwienie społeczno – kulturowe. Integracja zewnętrzna i wewnętrzna jest tym, z czym mamy problem.  Badanie wykazało problem samotności w tłumie wśród Polonii. Głównym problemem jest mój słabiutki angielski i to że jestem samotny”- oto jedna z wielu wypowiedzi dotyczących tematu tęsknoty za bliskimi, krajem, („ograniczenia widzenia z bliskimi-niczym w więzieniu), albo wręcz brakiem przyjaciół. Owo osamotnienie związane jest nie tyle z fizycznym brakiem samych kontaktów z ludźmi, co ich jakością. Wypowiedzi dominujące na forum dotyczą płytkich i powierzchownych znajomości towarzyskich i zawodowych oraz braku integracji wśród Polaków. Wiąże się to z takimi zjawiskami jak samotność i różne toksyczne sposoby walki z nią. Wpisuje się to w ogólny trend właściwy krajom wysoko rozwiniętym – poluźnianie więzi społecznych, kryzysy wartości osobistych i relacji międzyludzkich. Przy czym społeczeństwa zachodnie przez lata nauczyły się już radzić sobie z tego typu zagrożeniami, podczas gdy dla emigrantów z Polski jest to często nowa sytuacja.

 

  • Adaptacja

Na pytanie: Co mogłoby ci pomóc w lepszej adaptacji w wielokulturowym środowisku w Wielkiej Brytanii, wielu z badanych odpowiada: „nic”, „życie tutaj jest naprawdę łatwe; nie mam problemów z adaptacją”. To interesujące spostrzeżenie może świadczyć o doskonałych możliwościach przystosowania Polaków za granicą lub z drugiej strony jeszcze zbyt małej świadomości dostępnych metod rozwoju, pomocy i swoich potrzeb. Inne wypowiedzi dotyczą zwiększenia dostępności informacji dla Polaków, takich jak np. doradztwo zawodowe. Te głosy świadczą o tym, jak wiele jest jeszcze do zrobienia w tej dziedzinie i jak wiele wymagają od organizacji polonijnych sami emigranci. Oprócz tego ważnym czynnikiem przystosowania jest dla badanych integracja przede wszystkim z Brytyjczykami, ale także kontakty z Polakami i ogólnie nawiązywanie nowych znajomości. To wiąże się również z potrzebą zorganizowanej działalności wśród Polaków i ograniczeniu w ten sposób podkreślanego już problemu osamotnienia i braku umiejętności lub niechęci szukania pomocy.

 

Wnioski

Podsumowując, młodzi emigranci to rzutka i operatywna grupa społeczna. Napotykająca po drodze wiele problemów, ale traktująca je jako kolejne etapy drogi życiowej. Młoda emigracja zdaje sobie sprawę ze złożoności otaczającego ją świata: problemów społecznych, różnic kulturowych, różnic pokoleniowych, wreszcie z roli indywidualizmu w grupie. Nie na wszystko potrafi odpowiednio reagować, jednakże szybko się uczy. Nie integruje się w pełni z zastałymi strukturami społecznymi, choć nie można powiedzieć, że je odrzuca. W dostosowywaniu się do otaczającej ich rzeczywistości młodzi emigranci liczą głównie na siebie. Nie oczekują specjalnej pomocy od innych, wręcz przeciwnie – są ambitni (w ramach swoich możliwości) i udowadniają światu, że są samodzielni.

 

Konieczne jest kontynuowanie i rozwój badań socjologiczno-psychologicznych, aby uzyskać szerszy wgląd w specyfikę życia osobistego i zawodowego Polaków na emigracji oraz problemów przez nich napotykanych. Badania służyłyby jako podstawa rekomendacji dla organizacji rządowych i pozarządowych zarówno w Polsce jak i Wielkiej Brytanii do tworzenia programów pomocy emigrantom. Takie programy z jednej strony miałyby ułatwić adaptację do nowego kraju pobytu jak również powrót do Polski i ponowne odnalezienie się zarówno w życiu zawodowym i osobistym.

Agnieszka Major, Wojciech Tuczyński i Bartek Wasiewski

Załącznik

Do góry 5

 

 

 

 

 

 

 

© Copyright 2004. All rights reserved.  Powered by Free Site Templates